sobota, 15 grudnia 2012

Śliwkowa komoda .







Oj długo trzeba było czekać ,ale mam nadzieję, że było warto. Decoupage jest moim dziełem a czyszczenie i malowanie zostawiłam mojej lepszej połowie i nie będę skromna - wyszło super . Komoda  posłuży jeszcze długie lata a że kobitka bardzo sympatyczna i cierpliwa tośmy się starali. Zależało nam żeby zdążyć przed świętami i udało się-niech cieszy oczy....

4 komentarze:

Edyta Pi pisze...

Cudna! I ten kolor taki oryginalny :) Pozdrawiam!

Nika pisze...

Komoda jest świetna i jak starannie wykonana:-))
Pozdrawiam

Pbialek@poczta.fm pisze...

Oj warto było czekać!Cieszy moje oczy i koi duszę.Patrzę patrzę i nie mogę się nasycić tym pięknem.Pani Beacie dziekuję i drugiej Połowie,który zrobił tę mniej wdzięczną pracę,bardzo dokładnie i solidnie i bez której nie byłoby końcowego efektu.Serdecznie pozdrawiam.Paulina

Anonimowy pisze...

Sorry ,trochę to dziwne ale w związku to wydaje mi się ,że Ty jesteś lepszą połówką.
Nie daj się tak zdominować;-)
Wszystkiego najlepszego dla Was obojga z okazji Magicznych Świąt Bożego Narodzenia.