niedziela, 15 stycznia 2012

Stary taboret w nowej szacie.


Do kuchni po remoncie nie pasował  bo zniszczony i taki  nijaki. Siostra pomyślała i stwierdziła że mam go przerobić ,najlepiej w dwa dni! Z dwóch dni zrobiły się dwa tygodnie,bo czyszczenie ze starych  warstw lakieru  trochę trwało ,oj trwało i teraz jeszcze musi doschnąć więc NIE SIADAĆ !!!!    -pod żadnym pozorem! Mam tylko nadzieje że będzie się podobał.

8 komentarzy:

Felicity pisze...

Beata it is beautiful! Nobody dare to sit on it!

ssmagie pisze...

ależ letni taboret aż szkoda na taki siadać , pozdrawiam i zapraszam do mnie :).

Agnieszka Sylwia pisze...

Ale piękny, rewelacyjne cieniowania.

Marta pisze...

Un trabajo muy bonito.
Besos desde España

Ewa pisze...

A ja w zimie chętnie posiedziałabym na takich pięknych makach!

Lidia pisze...

HOla

muchas gracias por la visita y por hacerte seguidora

me encantan todos los trabajos que haces y te he puesto en mi lista de blog favoritos

besos

Mnemosyne pisze...

Jest śliczny, kolorystyczny. Lubię takie motywy.

Asiek =} pisze...

Łaaał- fantastyczny!
Pozdrawiam cieplutko =}