środa, 7 stycznia 2015

I koniec leniuchowania!


Skończyłam i jestem zadowolona z efektu! Naszlifowałam się ,namachałam pędzlem,ale warto było. Jeżeli któraś z was miała do czynienia z wredną bejcą ,wyłażącą żółtymi plamami-to wie o czym mówię.Trzeba wyczyścić porządnie i zabezpieczyć podkładem ,inaczej ta franca wylezie i robota od początku.W mojej pracowni palę w kominku,temperatura więc nie należy do tropikalnych,dużo cierpliwości wykazałam czekając aż farba wyschnie. No i teraz to już sama przyjemność woskowanie i przecierka,tak subtelna...Podoba się ? Farby i wosk Byta-yta.

6 komentarzy:

Mama Maminka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
De Ququ pisze...

Atrakcyjna :)

tocolubie pisze...

Zawsze kiedy czytam że w/w farby kryją wszystko,bez przygotowania podłoża to zastanawiam się ile jeszcze można wmówić leniwym kobietom?Jeśli komuś nie zależy na trwałości i jakości to niech maluje,byle szybko był efekt. Tylko co dalej?

Nika pisze...

Świetna robota, pięknie się prezentuje:)))

Katarzyna Matyka pisze...

Jestem zauroczona dokładnością wykonania, jest prześliczna.

Katarzyna Matyka pisze...

Jestem zauroczona dokładnością wykonania, jest prześliczna.