niedziela, 10 marca 2013

Stare krzesła w szarościach..




Były naprawdę bardzo brzydkie,ale porządnie zrobione na sprażynach! Zmieniłam tapicerkę ,oczyściłam drewno ,pobieliłam i na to wosk. Drewno  teraz jest aksamitne w dotyku . Najdłużej szukałam materiału, ale warto było.A weszłam w ich posiadanie wskutek osobliwej wymiany handlowej, ale oboje z poprzednim właścicielem byliśmy bardzo zadowoleni. W nawiązaniu do jajek odpowiadam ,że krak którego używam jest firmy Perfetto . Jest pewniakiem  podobnie jak cała reszta preparatów  tej firmy . Odpowiada mi cenowo i jest bardzo ekonomiczny.Pozdrawiam wiosennie i wracam do jajek.

7 komentarzy:

Anstahe pisze...

O rany, ale piękna obiciówka. Cudo zrobiłaś z krzesełek. Pozdrawiam.

Maite - vitoma pisze...

Son preciosas.
Bss.

Molka pisze...

Beata,piękne!Szalejesz kochana.Bardzo mi przypadły do gustu.Super tkaninę dobrałaś.
Pozdrawiam

Nika pisze...

Krzesła zyskały drugie życie i to jakie:-)) Bardzo ładnie wyglądają
Pozdrawiam

savannah pisze...

Wspaniale sobie poradzilas z tymi krzeselkami, i jaka metamorfoza ? - rewelacyjna:)
Widac ze to porzadne krzesla i naprawde byloby szkoda rozstac sie z nimi. Te dzisiejsze niby modne meble, to przewaznie kupa sklejki i plyt pokryte tu i tam jakims niby plamoodpornym polyesterem. A te Twoje krzeselka to po prostu maja dusze, ja bym ich tez nie oddala...Uwazam ze odwalilas kawal dobrej roboty :)

Ирина pisze...

Великолепные стулья!!!!!!!!!!!

CHARME e CHIQUE pisze...

fantastyczna metamorfoza.
jakkolwiek wyglądały wcześniej teraz nic im nie dorówna ;)
pozdrawiam